Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

Allegro Charytatywne

nasze aukcje allegro1

  Zapraszamy na nasze aukcje:

  Allegro Charytatywne

fabianek
Ten super uroczy kotek był już adoptowany w 2020 roku ale niestety nie zaadoptował się w nowym miejscu mimo że miał spokój ,była również cierpliwość nowych opiekunów.
Nie jadł  nie pił nie szedł do kuwety ,skulony siedział w jednym miejscu.Po kilku dniach musiał wrócić do poprzedniego miejsca zamieszkania.Kiedy wrócił jadł z wielkim apetytem ,chodził z ogonem do góry.Widać było że jest szczęśliwy.Tulił się do zaprzyjaźnionych z nim kotków.Od czasu adopcji chowa się przed nowymi osobami i ucieka widząc kontenerek niekoniecznie ten w którym był przenoszony ale każdy inny. Tak że obecnie równiez wizyta u lekarza to dla koka duża trauma.
 
Fabianek ur.01.2016 r.
Kotek został znaleziony w bardzo złym stanie. Wychudzony był do granic możliwości ale na szczęście badania wykazały, że mimo to jest zdrowy. Również testy na Felv i Fiv wyszły ujemne.
 
Pogryziony przez ogrom pcheł i wszy jakie były w jego marnym futerku, znaleziony został na cmentarzu we Włochach. Ufny, miły, delikatny, zapewne z tego powodu nie potrafił walczyć o karmę z innymi wolno żyjącymi kotami. Prawdopodobnie został wyniesiony z domu , być może również u niego przyczyną była konieczność kastracji. Kiedy został zabrany z lecznicy do domu tymczasowego od razu odżył. Fabianek jest bardzo miłym kocurkiem, zarówno do ludzi jak i do innych kotków. Z psem również  nie ma problemu. Mimo że jest absolutnie nie kłopotliwy lepiej żeby miał swój stały dom gdzie będzie jednym jedynym lub jednym z dwóch. Wtedy też będzie miał więcej miłości i przytulania . Obecnie przebywa wśród gromadki innych kotków .
Teraz Fabianek ma piękne mięciutkie futerko, jest zdrowy, wykastrowany, zaszczepiony. Będzie cudownym kocim przyjacielem patrzącym czule w oczy opiekuna.
 
 
 
 

fabianek

 

Szukam kogoś

Żyję wciąż bez adresu,
W nieustannej potrzebie
By do dni moich kresu,
Ktoś przyjął mnie do siebie.

Lecz jestem niebogaty
I od dnia urodzenia
Noszę futerko w łaty,
Nikt nie dał mi imienia,

Stale mam pusty brzuszek
I brak nad głową dachu.
Jak długo jeszcze muszę
Żyć w tak ciągłym  strachu?

Oddam się w dobre ręce
Szukam na stałe domu
I pragnę najgoręcej
By ktoś mi wreszcie pomógł.

Chcę być z ludzką istotą
Związany bardzo blisko.
Kto powie mi z pieszczotą:
”Moje dobre kocisko.....” ?

Autor Iwona Wideryńska 30 marca 2011

Kocie pary

sklep1

mydelkaA4m