Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

Allegro Charytatywne

nasze aukcje allegro1

  Zapraszamy na nasze aukcje:

  Allegro Charytatywne

IMG 0083Alanek ur.2010 r.

Niewiele wiemy o kotku, gdzie i kiedy został znaleziony. Pewne jedynie jest to, że był młodym kotkiem kiedy zamieszkał u Pani Ireny. Alanek został wykastrowany i wiódł spokojne życie wraz ze swoją opiekunką i innymi kotkami, aż do czasu, kiedy Pani Irena zachorowała i poszła do szpitala.

W szpitalu okazało się, że musi mieć operację ale, że nie było zagrożenia życia to ze względu na panująca pandemię nie została zoperowana. Do domu też wrócić nie mogła ze względu na brak opieki. Rodzina umieściła Panią Irenę w domu opieki( marzec 2020r.) tym samym zawalił się kotkom ich świat. Pierwsze tygodnie karmione były i odwiedzane przez życzliwa sąsiadkę. Potem rodzina chciała wypuścić koty do stodoły na wsi. Czy dziesięcioletni Alenek poradziłby sobie?

Zapadła decyzja, że kotek wraz z towarzyszami zamieszka w domu tymczasowym Fundacji. Przeprowadzkę zniósł całkiem dobrze. Do psów też w miarę szybko się przyzwyczaił. Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem , bardzo chce być głaskany, przytulany. Bardzo chętnie bawi się, jest grzecznym ale i wesołym kotkiem. Jest zaczipowany, odrobaczony i zaszczepiony. Z pewnością osoba, która kotka zaadoptuje będzie miała cudownego, mruczącego przyjaciela przez wiele, wiele lat.

Może zamieszkać z innym miłym kotkiem. Alanek chętnie śpi w łóżku. Okno/balkon muszą być zabezpieczone tym bardziej że bardzo lubi leżeć na parapecie kiedy świeci słońce. Oczywiście ładnie korzysta z kuwety. Chętnie gryzie (zamiast kociej trawki) żyto, pszenicę , owies. Czesanie toleruje ale nie zbyt długo. Alanek może zamieszkać z Filipkiem.

tel w sprawie adopcji 693349978

 


Szukam kogoś

Żyję wciąż bez adresu,
W nieustannej potrzebie
By do dni moich kresu,
Ktoś przyjął mnie do siebie.

Lecz jestem niebogaty
I od dnia urodzenia
Noszę futerko w łaty,
Nikt nie dał mi imienia,

Stale mam pusty brzuszek
I brak nad głową dachu.
Jak długo jeszcze muszę
Żyć w tak ciągłym  strachu?

Oddam się w dobre ręce
Szukam na stałe domu
I pragnę najgoręcej
By ktoś mi wreszcie pomógł.

Chcę być z ludzką istotą
Związany bardzo blisko.
Kto powie mi z pieszczotą:
”Moje dobre kocisko.....” ?

Autor Iwona Wideryńska 30 marca 2011

Kocie pary

sklep1

mydelkaA4m