Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

IMG 0043 mini

Ami, ur. 03. 2012 r.

 

Życie malutkiej Ami było usłane różami z wielkimi kującymi kolcami. Całe swoje życie od pierwszych tygodni spędziła w wiejskim gospodarstwie u ludzi nadużywających alkoholu, pozbawionych empatii. Nauczona jedynie pokory i strachu przed następnym kopniakiem. Oczywiście rodziła, co się działo z jej dziećmi lepiej nie myśleć, nic już tego nie zmieni. Wolontariuszka jadąc samochodem zobaczyła przebiegający jezdnię szkielecik. Kiedy się zatrzymała i zawołała psinkę ta podeszła z ogromną pokorą. Została wzięta na ręce. Przechodzący mocno podpity mężczyzna został zapytany czy wie kto jest jej właścicielem, odpowiedział tak....( i w tym momencie niespodziewanie wyrwał sunię z rąk i przerzucił przez płot na podwórko).....moja. Sunia "wylądowała na progu drzwi uderzając plecami w wystający próg, skuliła się przerażona. Widząc tragiczną sytuację wolontariuszka jak najszybciej zabrała sunię i szybko odjechała zanim pijaczek się rozmyśli. Ami jest niesłychanie dobrą, kochaną, absolutnie bezproblemową. Jest bardzo zgodna z innymi pieskami i kotkami. Nie obchodzi ją żaden zatarg, nieporozumienie, zamieszanie. Kładzie się na swoim posłanku  i leży spokojnie. Z pewnością boi się takich sytuacji, nie zapomniała tego, co przeszła w swoim krótkim życiu. Kiedy się na nią patrzy to łzy cisną się do oczu... ileż krzywd ta malutka sunia doznała od człowieka. Na szczęście na kolczastej drodze swojego życia spotkała CZŁOWIEKA i została uratowana. Zanim została wysterylizowana kilka miesięcy minęło aby była na tyle silna aby przeżyć narkozę. Sterylizacja Ami trwała dłużej niż zazwyczaj, ponieważ trzustkę miała przyrośniętą do macicy - prawdopodobnie  na skutek brutalnego traktowania mogło nastąpić przesunięcie i zrost. Malutka Ami jest teraz bardzo ładna, ma śliczną błyszczącą sierść, nie ma śladu po wychudzeniu. Po sterylizacji szybko doszła do siebie. Nie ma jeszcze w suni tyle radości co w innych pieskach ale z pewnością pojawi się kiedy psinka nabierze pewności, że horror jej życia zakończony został bezpowrotnie. Ma piękne białe zęby i troszkę siwy pyszczek (z pewnością ze zgryzoty i dramatów jakie doznała). Szukamy dla Ami kochającego, odpowiedzialnego domu, w którym spotka ją  tylko samo dobro i stanie się radosna co będzie oznaczać, że przeszłość została zapomniana i już tylko szczęście jest w serduszku suni. Tel. w sprawie adopcji Ewa 501147350

 

Psy do adopcji

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96 1020 1026 0000 1602 0102 2938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

Dobroczynny Sklepik Fundacji

naturalne mydełka

Zapraszamy do zakupów w sklepie Fundacji - książki używane, biżuteria, bibeloty, sztuka, rękodzieło, stroje.

Przejdź do sklepu (cały dochód dla zwierząt)