Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

 

Akcje na rzecz zwierząt

image000000
UWAGA! Znaleziono kota

Kocurek, którego nazwaliśmy Odi znaleziony został 16.06.2019 r. na ul. Magiera w Warszawie. Widziany był jak siedział przez co najmniej 10 godz. na parapecie okienka miedzy kratą a szybą w tym ogromnym upale, był przerażony. Okienko znajduje się na wys. ok. 180 cm, sam parapet jest bardzo wąski. Czym musiał się tak bardzo przerazić, że tam wskoczył i siedział tyle godzin?

Oczywiście, nasuwa się wiele pytań: czy wypadł komuś z okna? Czy ktoś go porzucił w nieznanym miejscu? Czy został oddany na przechowanie i uciekł? Może jest kotem wychodzącym i zabłądził? Bardzo chcemy poznać odpowiedzi na te pytania. W dniu znalezienia miał na szyi łańcuszek, ktoś musiał mu go założyć. Odi nie ma czipa. Nie był wykastrowany. Określony został na kotka w wieku ok. 2 lat. Został przebadany i na szczęście okazało się, że jest zdrowym kotkiem, nie jest nosicielem Felv i Fiv. Z całą pewnością jest bardzo przerażony, nie chce kontaktu z człowiekiem. Zapewne sytuacja dla kota jest niezrozumiała. Prawdopodobnie, bardzo mocno tęskni za swoim domem.

Bardzo prosimy o informację jeśli ktokolwiek wie coś o kotku. Najlepiej, aby znalazł się jego opiekun, jak na razie nikt w okolicy gdzie został znaleziony takiego kotka nie szuka. Nikt też nie kojarzy aby wcześniej był widziany w okolicy.

Obecnie przebywa w lecznicy wet. Długo tam jednak być nie może. Co dalej będzie z Odim?

Ogromnie proszę każdego, kto przeczyta o Odim aby udostępnił wieści o nim do jak największego grona znajomych, może uda się odnaleźć opiekuna lub choćby miejsce gdzie byłby bezpieczny oczekując na swoje miejsce na ziemi.

Zdjęcia kotka są niewyraźne ale opiekun nie będzie miał problemów z jego rozpoznaniem, jeśli nadal chce go mieć.

Szanowni Państwo!

Prosimy o przekazanie zwierzakom 1% 

Fundacja Opieki nad Zwierzętami Canis znajduje się na liście Organizacji Pożytku Publicznego uprawnionych do otrzymania 1% podatku dochodowego od osób fizycznych 

KRS 0000128172 

1 procent podatku - nic cię to nie kosztuje a dla naszych zwierząt znaczy bardzo wiele.

Darowizna 1%  dla Fundacji Opieki nad Zwierzętami Canis oznacza tylko skierowanie 1% podatku na rzecz działań pożytku publicznego zamiast do Skarbu Państwa.

Każdy może wspomóc zwierzęta wskazując naszą Fundację jako beneficjenta wpłaty 1% podatku.

Dzięki wpłatom 1% podatku jesteśmy w stanie  tym skuteczniej pomagać zwierzętom!

Nawet najmniejsza kwota przyczynia się  do polepszenia losu bezdomnych zwierząt.

Jesteśmy pozarządową organizacją pożytku publicznego, skupiającą osoby, którym nie jest obojętny los zwierząt.

Fundacja CANIS działa na terenie Warszawy do 15 lipca 1992 r. Powstała z potrzeby niesienia pomocy niechcianym, zagubionym, wyrzucanym zwierzętom.

Działania Fundacji są odpowiedzią na ciągle pogarszające się warunki życia zwierząt w mieście, w zakresie:

  • sterylizacji psów i kotów w celu ograniczenia bezdomności zwierząt
  • opieki nad zwierzętami chorymi - współpracujemy z kilkunastoma lecznicami weterynaryjnymi
  • czasowej opieki nad bezdomnymi zwierzętami i szukania im odpowiedzialnych domów
  • pomocy dla kotów wolno żyjących

1 procent podatku dla opp

Aktualności

Zapraszamy do lektury

proxyZapraszamy do lektury jak być zdrowszym.
Bardzo ładne wydanie, łatwe do wykonania przepisy, szczególnie te bez mięsa.

 

Michael Pollan to człowiek, który jednym zdaniem zmienił nawyki żywieniowe Amerykanów. Słynne: „Jedz, nie za dużo, rośliny przede wszystkim”, stało się inspiracją dla wielu osób. Jego rodzina – siostry i mama, wegetarianki oraz mięsolubne – jak nikt inny rozumie zróżnicowane potrzeby domowników i podpowiada, jak można je pogodzić. Ich dania są proste, zdrowe i smaczne. 

W książce dostępne są przepisy, które są dostosowane do prawie wszystkich potrzeb żywieniowych: wegetariańskie, wegańskie, bezglutenowe i bez nabiału. A najlepsze jest to, że wiele z tych dań można przygotować w 35 minut lub szybciej!

Groszek

Groszek mini2Groszek - malutki piesek w wieku ok. czterech lat, został przyjęty do Fundacji  i trafił do domu tymczasowego na początku października 2020 r. Groszek został osierocony, odeszła jego opiekunka, samotnie mieszkająca kobieta. Pierwsze dni po utracie domu, zdezorientowany i zagubiony, nie rozumiejący nowej sytuacji piesek zamieszkał u rodziny zmarłej kobiety. Grzeczny, bardzo miły maluszek nie mógł pozostać w tej rodzinie.

W domu tymczasowym zamieszkał z kotkami i pieskami, z którymi nie wchodził w konflikty. Bardzo pokochał rodzinę zastępczą, nie odstępował niemalże na krok. Zapewne, nie chciał stracić kolejnego domu, w którym jest tak dobrze. Ponieważ miłość do Groszka została odwzajemniona, dom tymczasowy "przekształcił " się w dom stały. Kiedy nowy opiekun Groszka (między nimi nastąpiła niesamowita więź od pierwszej chwili spotkania) leżał chory na Covid z bardzo wysoką temperaturą, psi przyjaciel nie odstępował go na krok, leżał do niego "przyklejony". Kiedy temperatura u ukochanego pana spadła piesek od razu radosny pobiegł na podwórko. Wszyscy znów byli szczęśliwi. Jak to w życiu bywa nic nie trwa wiecznie, u Groszka wystąpił atak padaczkowy jeden a po dwóch miesiącach drugi. Teraz maluszek będzie badany, diagnozowany co jest tego przyczyną. Mamy ogromną nadzieję, że uda się pomóc Groszkowi i nadal cała rodzina będzie wiodła szczęśliwe życie. Więcej…

LIZAK znalazł dom!

miniDobra wiadomość, pies LIZAK znalazł dom!

Piesek Lizak został zgłoszony do Fundacji, że musi być oddany.

Ponieważ pies był zamykany w komórce na całe dnie a na noc tylko wypuszczany to sąsiedzi zgłosili zaistniałą sytuację do Straży Miejskiej, która zdecydowała aby opiekun zrobił boks/kojec by psiak był na powietrzu w ciągu dnia. Niestety, opiekun tego nie chciał zrobić z jakiegoś powodu. Do domu nie był wpuszczany, co najwyżej na ganek/do sieni. Lizak nie był głodzony ani źle traktowany, tzn. bity itp. Zamykany był w komórce bo podobno dusił kury. Kiedy przyjechaliśmy tzn. ja i ewentualni nowi opiekunowie psiak bardzo się ucieszył. Okazał się radosnym, młodym, ok.2.5 letnim psiakiem wielkości do pół łydki. Osoby brane pod uwagę jako nowy dom dla Lizaka od razu pokochały psiaka a on ich. Także niesamowite szczęście miał Lizak a to bardzo, bardzo rzadko się zdarza aby 3 dni po zgłoszeniu zwierzak miał nowy, bardzo dobry, stały dom. W tymże dniu psiak został odpchlony a pcheł miał całe tabuny. Został odrobaczony, zaczipowany. Był bardzo, bardzo grzeczny i posłuszny przy pierwszych zabiegach. Wściekliznę miał już zaszczepioną. Teraz w odpowiednim czasie Lizak zostanie zaszczepiony przeciwko wirusom i zostanie wykastrowany. Ponieważ Lizak wiele nie biegał  miał mocno za długie pazury, które systematycznie skracane  i ścierane na spacerach wrócą do normy. Oczy psiaka były zaczerwienione, zapewne od warunków jakie panowały w komórce. Jest pokazana jedna fotka jaką mieliśmy z poprzedniego miejsca zamieszkania pieska.

Więcej…

Zosia

Zosia1

Więcej…

Cytrynka

cytrynka2020 portret

Więcej…

Ryszard

IMG 0002 mini

Więcej…

Sonia

sonia2019 1

Więcej…

Kminek

Kminek 3 mini

 

Więcej…