Aby wyszukać kota adoptowanego do 2018 r. przejdź na stronę archiwalną

Allegro Charytatywne

nasze aukcje allegro1

  Zapraszamy na nasze aukcje:

  Allegro Charytatywne

norek pies do adopcji

POŻEGNANIE Z NORKIEM, Droga Pani Danusiu! Przesyłam zdjęcia Noreczek odszedł od nas 01.08.2015. Przegrał walkę o życie z rakiem kości.  Był silnym i niezależnym psem. Szkoda że, był z nami tylko 2 lata ale staraliśmy się stworzyć Mu prawdziwy dom pełen miłości, czułości i bezpieczeństwa. Pozdrawiam M.B.

 zdjęcia z nowego domu

Ur październik 2006 

Norek jest małym biało - czarnym młodym pieskiem w typie owczarka nizinnego. Jego długie jedwabiste futerko jest bardzo miłe w dotyku. Od pierwszych chwil pod naszą opieką jest bardzo przyjacielski, uwielbia się przytulać, nadstawia łebek do głaskania szuka kontaktu z człowiekiem. Z innymi psiakami się bardzo dobrze dogaduje, nie zaczepia, nie wszczyna awantur. To wesoły bardzo rozumny niekonfliktowy towarzyski piesek. Koty jego bardzo intrygują i jest z nimi zaprzyjaźniony, zawsze zadowolony, zawsze szczęśliwy, nigdy nie wdaje się w awantury, jest przyjazny dla domowników, również kotków.

Norek jest bezkonfliktowy, bardzo szybko się uczy, jest spostrzegawczy, sprytny, pomysłowy. Cechuje się dużą inteligencją, nie wykazuje tendencji do agresji, jest spokojny, ale lubi zabawę. Jest to uroczy i kochany pies. Norek uwielbia pieszczoty i przez cały czas potrafi się cieszyć życiem i machać swoim ogonkiem. Potrafi chodzić krok w krok za człowiekiem, do którego się przywiąże. To radosna, niezwykle miła psinka, jego obecnośc nie sprawia nikomu problemów, potrzebuje tylko kontaktu z człowiekiem i dużo miłości. Uwielbia się przytulać, kocha głaskanie. Nie narzuca się, jest delikatnym psiaczkiem z sercem na łapce, chce kochać i potrafi kochać. Szukamy dla Niego domu wśród ludzi wrażliwych, chcących zapewnić najlepsze warunki psiakowi.


Historia Norka: Co się działo z pieskiem przez piesze półtora roku nie wiemy. Przez ostatni rok mieszkał na budowie. Miał tam postawioną budę. W dzień był na łańcuchu a nocą był spuszczany żeby sobie biegać po mieście. Zawsze wracał do swojego lokum. Karmiony był kośćmi chlebem, kanapkami, do momenty gdy kobieta pracująca w pobliskim banku zwróciła na niego uwagę. Wtedy zaczęła go systematycznie dokarmiać. Tak że piesek nie trafił do nas wychudzony. Boi się nowych osób. Niemniej jednak radośnie merda ogonkiem. Mamy również nadzieję, że stracił nadziei że będzie miał swój wymarzony dom. Został odpchlony, odrobaczony. Jest wagi ok. 10 kg. Jak najbardziej nadaje się do bloku.


Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78

 

 


 Galeria Norka